czwartek, 23 października 2014

Kosmetyki na wymianę

Dzisiaj szybki post, bo na nic sensownego nie mam czasu. Wygrzebałam kolejne dwa kosmetyki, które chętnie wymienię lub odsprzedam w niskiej cenie. Wyboru nie ma dużego, ponieważ staram się nie gromadzić zapasów, tylko zużywać wszystko na bieżąco. Oba produkty lubię, a szczególnie polecam maskę do twarzy z jonami srebra. W zakładce 'Recenzje' znajdziecie moje opinie o tych kosmetykach. Stan zużycia zaznaczyłam czerwoną kreską. Chętnych zapraszam na maila: joasia.gawarecka@gmail.com





Pozdrawiam,
J.

czwartek, 9 października 2014

Rozczesywanie mokrych włosów

Zaczynając przygodę ze świadomą pielęgnacją praktycznie na wszystkich blogach znajdywałam informację, że nie powinno się rozczesywać mokrych włosów. Najlepiej robić to przed myciem i dopiero po wyschnięciu. Nigdy nie wyznawałam tej zasady i mogę powiedzieć, że uważam ją za głupotę. Dlaczego?

Kiedyś nie rozczesałam włosów po umyciu i nie byłam zadowolona z rezultatu. Włosy były splątane i brzydko się układały. Może w jakiś sposób na tym cierpią, ale nie zauważyłam, aby moje były zniszczone. Uważam wręcz, że dobrze to na nie wpływa.

To samo tyczy się zasady ‘masz kręcone włosy - nie rozczesuj loków’. Nie wyobrażam sobie tego nie robić i chodzić z kołtunem przez kilka dni. Moje włosy nie są skłonne do plątania, jednak czesanie to dla mnie podstawa. Po pierwsze: włosy lepiej wyglądają, a po drugie: skóra głowy potrzebuje masażu. 

Przez kilka miesięcy, bodajże w trzeciej klasie gimnazjum, nie rozczesywałam włosów, bo wszyscy mówili, że to zepsuje loki. Fakt, włosy układały się inaczej, lecz po jakimś czasie zaczęły mocno wypadać. A wszystko przez to, że cebulki stały się słabe z braku masażu. 

Wśród takich ‘zasad’ można znaleźć też: nie spij z mokrymi włosami oraz nie używaj gumek z metalowymi elementami. Szczerze mówiąc je też zaliczam do swoich tzw. mitów i nie przejmuje się nimi. Nie są to złe nawyki, a nie mam zamiaru nic zmieniać, skoro mi to nie szkodzi.

Pozdrawiam,
J.

poniedziałek, 6 października 2014

Dodatek do poprzedniej włosowej aktualizacji

Przy ostatniej aktualizacji włosów obiecałam Wam trochę więcej zdjęć. Gdy przychodzi koniec miesiąca i trzeba zrobić zdjęcie, zwykle dzieje się coś, co sprawia, że jest to niemożliwe, albo po prostu zdjęcia nie wychodzą.

Są dni, kiedy włosy wyglądają super, lecz są też takie, że najchętniej założyłybyśmy czapkę na głowę. Dlatego właśnie uważam, że nie zawsze zdjęcie oddaje faktyczny stan włosów (oczywiście wpływa na to wiele czynników). Moje włosy są kręcone z natury i na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć jak wyglądają po myciu. Z racji tego, iż są coraz dłuższe, skręt się nieco zmienił. Na pozostałych zdjęciach włosy są rozczesane – takie noszę najczęściej.

Nigdy nie ‘walczyłam’ o super skręt, ani nie bawiłam się w reanimację włosów następnego dnia. Dla mnie to strata czasu, wolę związać włosy i mieć spokój. Po długotrwałym noszeniu ich w kucyku, loki się rozprostowują, co mi nie przeszkadza.

Nie patrzcie na głupie miny, ale nie mam innych zdjęć. ;)




Pozdrawiam,
J. 

PS. Maska Love2MIX z papryczną chilli leci do Kasia P. Gratuluję i już piszę do Ciebie maila. ;)