środa, 17 września 2014

Vitalsss - efekty 45-dniowej kuracji

Minęło dużo czasu od kiedy przyjmowałam jakikolwiek suplement wzmacniający włosy. Głównie było to spowodowane moim wrażliwym żołądkiem, który niestety nie toleruje niektórych składników. Tak było chociażby w przypadku Sufrinu, który skutecznie wyłączył mnie z życia na kilka dni. Przy moich studiach nie mogę sobie pozwolić na ‘wyłączenie’, dlatego też unikam wszelkich tabletek, których nie muszę brać.

Jakiś czas temu w kosmetycznej ofercie Biedronki pojawił się zestaw: szczotka ala TT + suplement Vitalsss. Przyznam się, że jak większość, zdecydowałam się na kupno ze względu na szczotkę (możecie o niej przeczytaj tutaj), jednak musiałam też coś zrobić z tabletkami. Jako, że akurat były wakacje, zdecydowałam się na rozpoczęcie 45-dniowej ‘kuracji’. W roku akademickim nie zawsze mam okazję zadbać o włosy tak, jakbym chciała, dlatego uznałam, że lekka pomoc im nie zaszkodzi.

Na szczęście Vitalsss nie spowodował żadnych żołądkowych przypadłości i jestem zadowolona z rezultatów kuracji. Włosy znacznie się wzmocniły, stały się ładniejsze (to też zasługa dokładniejszej pielęgnacji), znacznie podrosły (co mnie bardzo cieszy, bo chciałam w końcu je zapuścić) i przestały wypadać. Co prawda nie miałam z tym większego problemu, ale wiadomo, im mniej włosów leci z głowy, tym lepiej. ;)

Z czystym sumieniem mogę polecić Wam Vitalsss, bo to jeden z lepszych suplementów na włosy, jakie zażywałam. Nie jest drogi, a efekty są naprawdę super. Z tego co się orientuję, to zwykle w zestawie jest jakiś gratis, np. masażer do skalpu.

A jakie są Wasze odczucia odnośnie tego suplementu? ;)


Pozdrawiam,
J.

niedziela, 14 września 2014

WYPRZEDAŻ SZAFY ;)

Poprzednie zdjęcia niestety były słabej jakości, ale udało mi się zrobić lepsze. Znalazłam też jeszcze kilka ciuszków, których nie noszę, a są niezniszczone. Może komuś wpadnie coś w oko. ;)

Bluzka w kwiaty Reserved – 10 zł
Rozmiar uniwersalny. Z lejącym dekoltem, ślicznie się układa. Metka porządnie wypruta, bo gryzła w szyję (nie ma dziur). Założona max dwa razy.

 
Kobaltowa tunika Cocomore – 15 zł
Rozmiar L, jednak na M też będzie dobra. Ma piękny kolor, przyjemnie chłodzi i ładnie się układa. Założona raz.


Czarna bluzka w kwiaty KappAhl – 10 zł
Rozmiar 36/38. Rękaw 3/4. 


Spódnice House – 10 zł
Rozmiar L (będzie też dobra na M). Z kieszonkami. Nowa.


Grzybek George – 25 zł
Rozmiar 38/40. Nowy.


Glany Steel 10 dziurek – 200 zł
Nowe, rozmiar 41 (tabela rozmiarów jest dostępna na stronie producenta). Ubrane tylko raz, niezniszczone.


Spodnie Papaya – 20 zł
Rozmiar 12. Ze śliskiego czarnego materiały. Nie udało mi się zrobić ładnego zdjęcia, dlatego wstawiam górę. Nowe.


Kobaltowa sukienka z bolerkiem – 120 zł
Jest prześliczna, zapinana z boku na zamek. Ładnie leży. Ubrana raz.

 

Strój kąpielowy Triumph – 40 zł
Rozmiar stanika 75D, majtki M/L. Ubrany 2 razy.


Stanik Esprit – 10 zł
Rozmiar 75D. Nowy. 

  
W razie pytań proszę o kontakt mailowy: joasia.gawarecka@gmail.com
Do ceny należy doliczyć też koszt wysyłki, który zależy od ilości kupionych ubrań, jednak nie będzie on duży i na pewno się dogadamy (wysyłam poleconym, aby mieć potwierdzenie nadania). W razie czego mogę wystawić rzeczy też na allegro, jeśli ktoś boi się, że chcę go oszukać. ;)


Pozdrawiam,
J.

poniedziałek, 8 września 2014

Włosy Krystiana - ostatnia aktualizacja

Aktualizacje włosów Krystiana na blogu pojawiały się dosyć rzadko, ponieważ z braku czasu przestał o nie dbać. Dzisiejsza aktualizacja jest nietypowa i… ostatnia. 

Włosy Krystiana są słabe z natury i niestety często się łamały, a końcówki trzeba było często przycinać. Od jakiegoś czasu myśleliśmy o ścięciu ich i ewentualnym ponownym zapuszczeniu. Zaczęło się od jego bliźniaka, który po inwazyjnym leczeniu miał strasznie słabe włosy i je ściął. Drugi brat również pozbył się swoich długich blond loków i jedynym posiadaczem długich włosów w rodzinie został Krystian. Zanim zdecydował się na cięcie, musiał się oswoić z tą myślą, aż w końcu wzięłam maszynkę do ręki i po sprawie. ;)


Z początku Krystian nie mógł się przyzwyczaić do nowej fryzury, a przy zakładaniu bluzy lub kurtki chce poprawiać kitkę, której już nie ma. Przy chłodnych porankach jest mu trochę zimno w głowę. Najbardziej obawiał się, jak będzie wyglądał w krótkich włosach, jednak jest dobrze. Wygląda w nich o wiele lepiej niż w długich (przynajmniej większość tak uważa). Mycie też stało się o wiele prostsze i czasem zazdroszczę mu szybkiego schnięcia włosów. ;)

Na razie krótsze włosy nad uszami, które są pozostałością po wycinaniu boków, jednak po wyrównaniu nie będzie widać żadnej różnicy. Mam dla Was kilka zdjęć pokazujących nową fryzurę Krystiana. Przy okazji możecie zobaczyć moje włosy, bo o sierpniowej aktualizacji zapomniałam. Włosy są rozczesane i trochę rozczochrane (morski wiatr, związane wcześniej włosy), ale lepiej widać ich długość. ;)



Pozdrawiam,
J.